Aborcja czyli humanitarne prawo kobiety do ochrony własnego zdrowia!
Czy księża chcący całkowitego zakazu aborcji zastanawiali się kiedykolwiek nad losem kobiety? Co ma począć i czy ma począć dziecko kobieta zgwałcona? Co jeśli embrion jest nieuleczalnie chory? Rodzić chorobę? Co jeśli grozi matce śmierć przy porodzie, albo nawet obojgu?
Oczywiście nieczułe prawo stanowić będzie rodzić! Czy prawo nie może być precedensowe? Każdy wypadek jest inny. Prawo powinno być elastyczne i humanitarne. Nie znaczy to od razu, że ma być wygodne. Embrion to człowiek i to nie ulega wątpliwości, a zatem dla aborcji trzeba mieć ważny powód! Ale ustawodawcom, a potem sędziom musi się chcieć… zrozumieć istotę rzeczy. A z tym w dobie schematycznej poprawności politycznej jest gorzej.