LogoSlogan | freelancing copywriting


Et(n)os Huculi (foto/etnografia)

etnos.jpg

Andrzej Polec migawkę swojego obiektywu nastawia jakby w przedostatnim momencie istnienia krajobrazu. Ocala od zapomnienia widoki nieskalane brudem konformizmu. Trafia tam gdzie za chwilę czas zakłóci rytm dziejów. W tym kontekście „Na dalekiej połoninie” to wystawa szczególnie cenna, bo utrwalająca trudną, ale jakże piękną historię Hucułów. To tradycja pewnej odrębności, „samobytna” pieśń ludu, którego et(n)os może dobiega już końca skoro zagraża mu etniczna erozja – globalizm. Wszyscy znamy, jakże przydatne do pracy w ciężkim terenie, konie huculskie, a czy znamy ludzi, prawdziwych Hucułów? Niesamowita wyrazistość zdjęć pozwala poszerzyć zacieśniony (C)hory-zont, gdzie ziarno ziemi na trwałe wgniotło się w fotograficzny papier. Wernisaż uświetniła obecność trojga gości z sąsiednich krajów: przedstawicielki Ukraińskiego Konsulatu w Krakowie, pani Hryniewicz z Kosowa i muzyka Wasilija, który tkliwie zawodził przygrywając sobie na „trębinie” poruszając słowiańskie dusze przybyłej świty. Wystawa potrwa jakiś czas, więc wypuśćmy się na połoniny Czarnohory póki zachwycają niezmąconym pięknem nie dotknięte jeszcze znakiem czasu.

www.inTARnet.pl

Krzysztof Ziewacz