LogoSlogan | freelancing copywriting


Interdyscyplinarny rygiel kultury

tygiel.jpg Tegoroczne, gorące lato sprzyjało stapianiu się rozmaitych nurtów w artystycznym zamierzeniu jakim okazał się być “Tygiel Kultury”. Organizatorzy mieszali stylami sypiąc do pojemnego pieca kultury masowej co tylko zdołali wyjąć dosłownie spod pachy. Młodym mogło się podobać, skoro miksowano średniowiecze z Internetem. Finałowym akcentem całowakacyjnego przedsięwzięcia artystycznego tarnowskiego oddziału ZPAP była “Strefa żywiołów”. W środę i czwartek na tarnowskim Rynku w spektakularnych tzw. Piecach Węgierskich (na zdjęciu), w których temperatura przekraczała ponoć 9 tysięcy stopni Celsjusza, wypalano rzeźby ceramiczne. Rzeźby te będą teraz eksponowane w Tarnowie.

Rzeźby, filmy, muzyka i towarzystwo wzajemnego wspierania grupowego
I choć na poszczególnych odcinkach dyrygowali profesjonaliści, to jednak zabrakło rzetelnej, prostej informacji: co, gdzie i kiedy. Nie zawsze repertuar wychodził naprzeciw społecznemu zapotrzebowaniu. Tak było z filmami. Niektóre propozycje to już dość „zgrane klisze”. Iluż jest maniaków kina, mogących w kółko oglądać te same historie! Przypomniano dorobek skądinąd znakomitego reżysera Witolda Leszczyńskiego, kolejno wyemitowano bowiem 7 jego obrazów („Żywot Mateusza”, „Pełnia”, „Konopielka”, „Siekierezada, „Koloss”, „Requiem” i „Po sezonie”). Z powyższych przyczyn niewielu kinomanów pojawiało się na tych pokazach. Nawet na kinie niezależnym (nomen omen?) nikomu specjalnie … nie zależało, sądząc po frekwencji. Off-owe działa chyba trochę odpychająco. Ale może i dobrze, wszak to kameralne sprawy. Fotografia też trafia na opór masowego odbiorcy. Podobnie zresztą rzecz ma się z malarstwem czy grafiką. Muzyczne koncerty też miały swój falstart, ale z koncertu na koncert zaczynały się cieszyć coraz to gorętszym przyjęciem. „Screen Music Zone” to obok finałowego wypału rzeźb jaśniejszy punkt Tygla. Zwolennik popkultury muzycznej Krzysztof Borowiec przedstawił kilka znakomitych koncertów, których z pewnością nie oglądniemy w telewizji. Nie wszystkie też czekają na nas na sklepowych półkach.

Żywioł oswojony
Ogień ma moc oczyszczającą, a płomień potrafi utrwalić kształt inspiracji. Do takich wniosków najwyraźniej doszli artyści ze Światosławem Karwatem na czele, którzy rozwichrzyli „Strefę żywiołów” indukując całkiem nowy element kulturalnego pejzażu Tarnowa. Takiej okazji nie mógł przeoczyć Prezydent Ścigała i pierwszy rozniecił palenisko ku żarzącej się chwale bieguna ciepła. Internet ponoć łączył nas z innymi ośrodkami realizującymi ten sam zamysł mieszania surówki w dużej temperaturze ludzkich intencji. Imprezę przeplatały występy o bardziej masowej prowieniencji: dziewczyny i chłopaki w różnych ludycznych i raczej odtwórczych repertuarach. Żar wytapianej rzeźby przenikał się z ciepłem szczerych emocji młodych zespołów, które przygrywały kochającym tańczące płomienie. Lokalna telewizja transmitowała brykające iskierki tym nieco bardziej leniwym, którzy w tym czasie trudzili się akurat siedzeniem w okolicznych pubach.

Czy wytopiliśmy razem nową jakość? Czy za sprawą tyglowego ciepła wznosimy się na niedostępnej skali kultury wysokiej? Czy tygiel zaryglował dostęp czy tworzy masowe połączenia? Odpowiedź znają Ci, którzy mieli okazję prze/bywać albo w dobrych, albo przy żarzących się kręgach.

Autorzy PROGRAMU:
Tarnowski Oddział ZPAP jest członkiem Grupy Partnerskiej w ramach programu ”Turystyka Wspólna Sprawa”, tworzącej projekt pod nazwą „Małopolska Kraina Imprez”, objęty patronatem Urzędu Marszałkowskiego. Partnerzy „Tygla Kultury” ZPAP – miasta: Zielona Góra, Gubin, Zgorzelec, Słubice, Berlin, Biała Cerkiew, Edynburg.