<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>LogoSlogan &#187; rzeźba</title>
	<atom:link href="http://logoslogan.pl/tag/rzezba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://logoslogan.pl</link>
	<description>freelancing copywriting</description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 Jun 2010 13:46:32 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Flesz-ar’t Ewy i Romana</title>
		<link>http://logoslogan.pl/flesz/</link>
		<comments>http://logoslogan.pl/flesz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 15:43:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kulturałki]]></category>
		<category><![CDATA[malarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rzeźba]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[teksty na zlecenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ziewacz.yasne.pl/flesz/</guid>
		<description><![CDATA[  Rzeźba Malarstwo 
5.10.2007. Tarnów, BWA
Za sprawą jakiejś kwantowej magii, ogromna ludzka rzesza wielbicieli sztuki stłoczyła się kondensując kuluarowe emocje i oczekiwania. Nie skrywano przy tym egzemplifikującego się egzaltacją przynależenia do towarzyskiej śmietanki. Czarowano się swadą i szarmancją.
Flesz-ar-tystyczne fluktuacje
Malarstwo Romka to kosmos synaptycznych tęsknot i ucieczek w niewiązane wymiary, gdzie boskość drga na odwiecznej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ziewacz.yasne.pl/wp-content/uploads/2007/10/flesz-art.jpg" title="flesz-art.jpg" rel="lightbox[279]"><img src="http://ziewacz.yasne.pl/wp-content/uploads/2007/10/flesz-art.jpg" alt="flesz-art.jpg" class="right" /></a>  <strong>Rzeźba Malarstwo </strong><br />
5.10.2007. Tarnów, BWA<br />
Za sprawą jakiejś kwantowej magii, ogromna ludzka rzesza wielbicieli sztuki stłoczyła się kondensując kuluarowe emocje i oczekiwania. Nie skrywano przy tym egzemplifikującego się egzaltacją przynależenia do towarzyskiej śmietanki. Czarowano się swadą i szarmancją.<span id="more-279"></span></p>
<p><strong>Flesz-ar-tystyczne fluktuacje</strong><br />
Malarstwo Romka to kosmos synaptycznych tęsknot i ucieczek w niewiązane wymiary, gdzie boskość drga na odwiecznej strunie czasoprzestrzeni. Świat urzekający spienioną strukturą fizyki kwantowej, w której nieoznaczoność rodzi kształt, a ruchliwość plami się jaskrawie przyjazną barwą. Zmyślnie zmysłowa natura ujawnia znośność bytu dzięki wyplątaniu się z trój-wymiaru. Wirtualna witrażowość dodaje mocy i stanowi o nieprzeciętnych walorach dekoracyjnych. To jakby flesze, migawki krótkiej historii ludzkości, gdzie czas jest płynnym warkoczem i swym gwiezdnym pyłem skutecznie rozmywa poczucie chwili. Gęsta faktura wydobywa skondensowaną materię i odwieczną walkę żywiołowej natury. Fluktuacje nie determinują tu niczego. To chaos indywidualnych emocji, piękno nie dające się okiełznać, przyszłość nie znająca swego losu, alternatywna przeszłość. Te obrazy mają wieczną siłę rażenia. Nigdy się nie opatrzą bowiem dotykają istoty naszego bytu, pomagają rozwikłać zagadki naszego istnienia. Ja miałem to szczęście znać go od samego początku, kiedy jeszcze my „ławkowi” kolesie nie bardzo go rozumieliśmy. On się z tym urodził. Wykształcenie nie wiele ma tu do rzeczy. Artyzm wszczyna się w helisie, by potem wypluć się brutalnie, semiotycznie zmutować, spiąć skręconą materię i przynieść artyście aureolę sławy. Fleszar jest już w blasku flesza.</p>
<p><strong>Retrospekcyjne re-kreacje Ewy</strong><br />
Jeśli nie wiadomo, gdzie wędruje Roman w swych pejzażach to przynajmniej wiemy, gdzie znaleźć Ewę, a właściwie to Ona nas odnajduje. Zaskakuje niezwykłą oczywistością. Filuternie ujmuje zwiewną lekkością i kobiecą kokieterią. Ewa przebywa w fantazyjnej krainie przeszłości. Na wyspowych cokolikach samotni ukazuje postacie wyobcowane, tęskniące, odległe, wyrwane z kontekstu. Jakby chciały gdzieś ulecieć, jakby zostały uchwycone w momencie tętnienia życiem. Obrazuje to ruch, który materializuje pofałdowana faktura kształtu. Lecz nie są to rzeźby smutne, ponieważ ową ucieczkę od realności równoważy szczypta autoironicznego komizmu, sytuacyjnego humoru, urokliwa groteskowość… Rzeźby Ewy są niedzisiejsze. Subtelnie dopracowana osobowość figurek odcina się od szorstkich postumentów, na  które zostały wrzucone wichrem losu.</p>
<p><em>Krzysztof Ziewacz</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://logoslogan.pl/flesz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Majestat i niepokój</title>
		<link>http://logoslogan.pl/myjak/</link>
		<comments>http://logoslogan.pl/myjak/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Oct 2007 13:17:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kulturałki]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rzeźba]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[teksty na zlecenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ziewacz.yasne.pl/myjak/</guid>
		<description><![CDATA[ Staraniem BWA nadarza się niebywała okazja, oto bowiem artysta wielkiego formatu Adam Myjak przybywa wreszcie do Tarnowa. Przywozi dzieła. Wybitne. Przejmujące. Niepokojące. Znaczące. Doprawdy znakomita to propozycja dla koneserów prawdziwej sztuki.
Rzeźby Myjaka:
epatują okaleczeniem,
emanują smutkiem,
erodują swym rozdarciem
ewoluują coraz dojrzalszym Myjakiem
elektryzują powierzchniowym napięciem
ekscytują fenomenem
egzemplifikują ludzkie ego 
Tak w skrócie można scharakteryzować absolutnie genialną wystawę twórczości Adama [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ziewacz.yasne.pl/wp-content/uploads/2007/10/myjak2.jpg" title="myjak2.jpg" rel="lightbox[285]"><img src="http://ziewacz.yasne.pl/wp-content/uploads/2007/10/myjak2.jpg" alt="myjak2.jpg" /></a> Staraniem BWA nadarza się niebywała okazja, oto bowiem artysta wielkiego formatu Adam Myjak przybywa wreszcie do Tarnowa. Przywozi dzieła. Wybitne. Przejmujące. Niepokojące. Znaczące. Doprawdy znakomita to propozycja dla koneserów prawdziwej sztuki.<br />
<strong>Rzeźby Myjaka:</strong><br />
<em>epatują okaleczeniem,<br />
emanują smutkiem,<br />
erodują swym rozdarciem<br />
ewoluują coraz dojrzalszym Myjakiem<br />
elektryzują powierzchniowym napięciem<br />
ekscytują fenomenem<br />
egzemplifikują ludzkie ego </em><span id="more-285"></span></p>
<p>Tak w skrócie można scharakteryzować absolutnie genialną wystawę twórczości Adama Myjaka zorganizowaną przez miejskie BWA.</p>
<p>Eksponowane prace to dzieła ponadczasowe, uniwersalne, dające się interpretować pod każdą szerokością geograficzną. Artysta od lat pozostaje niezmiernie przejęty kondycją człowieka. Drąży jego psychikę, dotyka głębszych pokładów świadomości, a konkluduje niedopowiedzianą formą, w którą nadal ingeruje. Owo nano-szenie „poprawek” symbolizuje udręczonego człowieka, którego wyniszcza nieustanne zmaganie z własnym jestestwem i czasem. To jakby dążenie odwrócone: od doskonałości, formy skończonej do bryły naznaczonej coraz to głębszą szramą, plamą, brudem, cieniem&#8230; deformacją, napiętnowaniem, a które pozwala na uchwycenie istoty, duszy i indywiduum wreszcie. Rzeźby nabierają egzystencjalnego ciężaru, powoli odsłaniają rozdarte wnętrza. Może kiedyś ten konsekwentny artysta przywiezie je jeszcze raz do Tarnowa. Zobaczymy jak się postarzały, a on sam ewoluował.<br />
<em>Krzysztof Ziewacz</em><br />
<a href="http://ziewacz.yasne.pl/wp-content/uploads/2007/10/myjak.jpg" title="myjak.jpg" rel="lightbox[285]"><img src="http://ziewacz.yasne.pl/wp-content/uploads/2007/10/myjak.jpg" alt="myjak.jpg" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://logoslogan.pl/myjak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Interdyscyplinarny rygiel kultury</title>
		<link>http://logoslogan.pl/rygiel/</link>
		<comments>http://logoslogan.pl/rygiel/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Sep 2007 11:54:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kulturałki]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[rzeźba]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[teksty na zlecenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ziewacz.yasne.pl/rygiel/</guid>
		<description><![CDATA[ Tegoroczne, gorące lato sprzyjało stapianiu się rozmaitych nurtów w artystycznym zamierzeniu jakim okazał się być &#8220;Tygiel Kultury&#8221;. Organizatorzy mieszali stylami sypiąc do pojemnego pieca kultury masowej co tylko zdołali wyjąć dosłownie spod pachy. Młodym mogło się podobać, skoro miksowano średniowiecze z Internetem. Finałowym akcentem całowakacyjnego przedsięwzięcia artystycznego tarnowskiego oddziału ZPAP była &#8220;Strefa żywiołów&#8221;. W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ziewacz.yasne.pl/wp-content/uploads/2007/09/tygiel.jpg" title="tygiel.jpg" rel="lightbox[260]"><img src="http://ziewacz.yasne.pl/wp-content/uploads/2007/09/tygiel.jpg" alt="tygiel.jpg" class="right" /></a> Tegoroczne, gorące lato sprzyjało stapianiu się rozmaitych nurtów w artystycznym zamierzeniu jakim okazał się być &#8220;Tygiel Kultury&#8221;. Organizatorzy mieszali stylami sypiąc do pojemnego pieca kultury masowej co tylko zdołali wyjąć dosłownie spod pachy. Młodym mogło się podobać, skoro miksowano średniowiecze z Internetem. Finałowym akcentem całowakacyjnego przedsięwzięcia artystycznego tarnowskiego oddziału ZPAP była &#8220;Strefa żywiołów&#8221;. W środę i czwartek na tarnowskim Rynku w spektakularnych tzw. Piecach Węgierskich (na zdjęciu), w których temperatura przekraczała ponoć 9 tysięcy stopni Celsjusza, wypalano rzeźby ceramiczne. Rzeźby te będą teraz eksponowane w Tarnowie.<span id="more-260"></span></p>
<p><strong>Rzeźby, filmy, muzyka i towarzystwo wzajemnego wspierania grupowego</strong><br />
I choć na poszczególnych odcinkach dyrygowali profesjonaliści, to jednak zabrakło rzetelnej, prostej informacji: co, gdzie i kiedy. Nie zawsze repertuar wychodził naprzeciw społecznemu zapotrzebowaniu. Tak było z filmami. Niektóre propozycje to już dość „zgrane klisze”. Iluż jest maniaków kina, mogących w kółko oglądać te same historie! Przypomniano dorobek skądinąd znakomitego reżysera Witolda Leszczyńskiego, kolejno wyemitowano bowiem 7 jego obrazów („Żywot Mateusza”, „Pełnia”, „Konopielka”, „Siekierezada, „Koloss”, „Requiem” i „Po sezonie”). Z powyższych przyczyn niewielu kinomanów pojawiało się na tych pokazach. Nawet na kinie niezależnym (nomen omen?) nikomu specjalnie &#8230; nie zależało, sądząc po frekwencji. Off-owe działa chyba trochę odpychająco. Ale może i dobrze, wszak to kameralne sprawy. Fotografia też trafia na opór masowego odbiorcy. Podobnie zresztą rzecz ma się z malarstwem czy grafiką. Muzyczne koncerty też miały swój falstart, ale z koncertu na koncert zaczynały się cieszyć coraz to gorętszym przyjęciem. „Screen Music Zone” to obok finałowego wypału rzeźb jaśniejszy punkt Tygla. Zwolennik popkultury muzycznej Krzysztof Borowiec przedstawił kilka znakomitych koncertów, których z pewnością nie oglądniemy w telewizji. Nie wszystkie też czekają na nas na sklepowych półkach.</p>
<p><strong>Żywioł oswojony</strong><br />
Ogień ma moc oczyszczającą, a płomień potrafi utrwalić kształt inspiracji. Do takich wniosków najwyraźniej doszli artyści ze Światosławem Karwatem na czele, którzy rozwichrzyli „Strefę żywiołów” indukując całkiem nowy element kulturalnego pejzażu Tarnowa. Takiej okazji nie mógł przeoczyć Prezydent Ścigała i pierwszy rozniecił palenisko ku żarzącej się chwale bieguna ciepła. Internet ponoć łączył nas z innymi ośrodkami realizującymi ten sam zamysł mieszania surówki w dużej temperaturze ludzkich intencji. Imprezę przeplatały występy o bardziej masowej prowieniencji: dziewczyny i chłopaki w różnych ludycznych i raczej odtwórczych repertuarach. Żar wytapianej rzeźby przenikał się z ciepłem szczerych emocji młodych zespołów, które przygrywały kochającym tańczące płomienie. Lokalna telewizja transmitowała brykające iskierki tym nieco bardziej leniwym, którzy w tym czasie trudzili się akurat siedzeniem w okolicznych pubach.</p>
<p><strong>Czy wytopiliśmy razem nową jakość? Czy za sprawą tyglowego ciepła wznosimy się na niedostępnej skali kultury wysokiej? Czy tygiel zaryglował dostęp czy tworzy masowe połączenia? Odpowiedź znają Ci, którzy mieli okazję prze/bywać albo w dobrych, albo przy żarzących się kręgach.</strong></p>
<p><strong>Autorzy PROGRAMU:</strong><br />
Tarnowski Oddział ZPAP jest członkiem Grupy Partnerskiej w ramach programu ”Turystyka Wspólna Sprawa”, tworzącej projekt pod nazwą „Małopolska Kraina Imprez”, objęty patronatem Urzędu Marszałkowskiego. Partnerzy „Tygla Kultury” ZPAP &#8211; miasta: Zielona Góra, Gubin, Zgorzelec, Słubice, Berlin, Biała Cerkiew, Edynburg.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://logoslogan.pl/rygiel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
