LogoSlogan | freelancing copywriting


Wiły wianki i puszczały je do Wątoku

wianki1.jpg

Ludzie zawsze potrzebowali mitów. Ich brak szczególnie odczuwalny jest w naszych odbrązowionych czasach, gdzie na nieszczęście namiastkę stanowią współczesne gwiazdy szołbiznesu! Atmosfera widowiska plenerowego dopiero o zmierzchu przywołała ów czarowny moment prastarych wierzeń, guseł i gminnych podań. Eteryczna chwila z wiankami tak zagęściła powietrze, że można było poczuć ułamek przedwiecznego napięcia, jakby się stało ostatni raz na brzegu znajomej rzeki, tuż przed wyprawą po kwiat paproci.

wianek2.jpg

„gdy podlotki plotkując sobie tkały
by puścić swe wianki w noc Kupały
ognie się iście złociście skrzyły
gdy tak dziewki soczyście marzyły
by hen w knieje zaciągnąć Jana
paproci szukać we dwoje do rana”

(kz)

Idylliczno-ludyczna impreza przypominała swoim zamysłem jarmark znad morza lub jeziora. Smak i zapach tej samej, swojskiej tandety, co na każdych krajowych wywczasach. Tym samym twórcy, chyba w myśl guru od pop-peliny Jerzego Gruzy, (żeby było „łatwo i przyjemnie”) wyraźnie się zdefiniowali takim zbiego-wido-wiskiem! To co się im udało najlepiej to klimat letniska! Tzw. gapowicze, zawsze chętni podglądnąć, gdy ktoś publicznie obnaży swą duszę czy coraz częściej ciało, niczemu tutaj nie są winni. Jak długo jeszcze będziemy produkować kultur-kaszę mannę. Nie próbujmy na siłę wciskać zaschniętego kitu w plastikowe okna, że wszyscy lubimy to samo. Impreza była dla wszystkich tak jak muzyka w radio czyli dla nikogo. Brak różnorodności stylistycznej i kilkustopniowego przynajmniej skomplikowania, ale przede wszystkim poziomu realizacji (ledwie poziom akademii szkolnej) nie może zadowolić wszystkich, wręcz przeciwnie, nie wielu zachwyci. Lansuje się w kółko nijakie bo ciągle takie same rzeczy. Kto np. bierze ciężką kasę pisząc dla Kasi Rodowicz te mało oryginalne, zgrane smutasy? Ludzie chcieliby się bawić pomimo swoich, naszych polskich kompleksów. To miał być festyn, a nie kondukt żałobny wzdłuż Wątoku. Podnieśmy z ziemi poprzeczkę, poskaczmy do żwawszej i ambitniejszej muzyki. www.inTARnet.pl